Ponieważ miłość jednak jest. Tak.
***
Znamy całe bukiety zaschniętych par, które do końca chodziły w bladości bandaży na ślepych oczach i w naiwności dziecka zawartej w orzechu serca. Adam i Ewa, Helena i Parys, Tristan i Izolda, Romeo i Julia. Możemy bawić się dalej. Dulcynea i Don Kichot, Laura i Filon, Troilus i Kresyda, w końcu: Radúz i Mahulena, czy Lady i Tramp. Ponieważ miłość jednak jest. Tak.
Wszystko jest w ruchu. Państwowe trawy i państwowe drzewa. Słońce, jak mokra pszczoła, co się rozpieprza po parapetach, okładkach płyt, książkach. Mrużenie oczu i rytmiczne uderzanie serca o ryngraf klatki piersiowej. Topienie lodowych palców przejętych jeszcze przedchwilową falą gorąca z sąsiednich włości, nagości – w żerdziach włosów i machinalne składanie buzi w ciup, ja jestem anioł, a ty jesteś trup.
Wszystko jest w ruchu i aż w głowie się kręci. Cwałowanie, całowanie, cało w Anię. Skórę mam cieńszą, ręce delikatniejsze, spojrzenie łagodnieje i maleje serce. Spod styczniowego śnieżnienia płaczliwie nawołuje wiosna babrając się w otomanach przebiśniegów i alkierzach fiołków. Na wiosnę, która wykluwa się z tego orzecha, tej piąstki rytmicznej zamkniętej w sakiewce mięśni gdzieś pod chłodnym listowiem ryngrafu – spojrzenia zamieniają się w plusz, gesty w bachanalia słów, a słowa w prostytutki myśli. Na wiosnę panie tracą głowę dla panów – o każdej porze roku.
List Ci przyniosę we śnie – półtwardy i powyżej pępka. Otwieraj go wolno. Wszystko należy robić cicho i powoli.
Ponieważ miłość jednak jest. I jest zabójcza. Tak.
***
Pan mnie ma in flagranti.
Tags: Delikatnienie, Don Kichot, Dulcynea, in flagranti, Izolda, Julia, Lady, Marcin Świetlicki, Państwo von Kleist, poezja, Romeo, Tramp, Tristan, wiersze, Świetliki



styczeń 20, 2008 @ 8:45 pm
tak tak, a kiedy z przyjściem tej wiosny wyrosną już w nas te rozłożyste drzewa, o wielkich korzeniach, i rozkwitną te najpiękniejsze kwiaty, to trzeba dbać żeby korzenie nie uschły a kwiaty nie zamknęły kielichów. :*
styczeń 20, 2008 @ 11:55 pm
“Na wiosnę panie tracą głowę dla panów – o każdej porze roku.”
Ja polubiłam ostatnio jesień. A mówią, że wtedy najwięcej związków się rozpada. Jesień jest płacząca, ale czy płacząca kobieta nie jest kobietą?
styczeń 21, 2008 @ 7:42 pm
Moge mieć 2 prośby?
Te “nie” w tuzinie odmian i poszerzenie mojej wiedzy o autora zdjęć?
styczeń 21, 2008 @ 10:06 pm
Prośby można mieć oczywiście zawsze. Ja też mam. Proszę o doprecyzowanie pytań.
Czy mamy na myśli pisownię “nie” z częściami mowy? Czy może jego formantową funkcję? A może to zwyczajne pytanie, o to czy miłość jednak jest czy nie? Według mnie? Według Marcina Świetlickiego?
Jeżeli zaś chodzi o “zdjęcie”, to jest to fragment dzieła pana A. Muchy, co myślę, że jest nadto widoczne i czytelne. Autorem zdjęć autorki jest autorka bądź autorki otoczenie.
Pozdrawiam. :)
styczeń 22, 2008 @ 9:47 am
Och proszę mi wybaczyć tą gafę zagapioną:)
“Umiem w dwunastu językach powiedzieć “nie”; to kobiecie wystarczy.”- o właśnie taki tuzin mi chodziło. Więc?
styczeń 22, 2008 @ 4:02 pm
To cytat z boskiej, makarońskiej Zośki Loren. Jako, że posiadam zdolności lingwistyczne tuzinowe, to pozwalam sobie się nimi paskudnie tu chwalić. ;)
styczeń 22, 2008 @ 4:14 pm
GRATULUJE ! Wreszcie !!!!!!!!!! już na wejściu widać, że ma się do czynienia Kobietą ! – w pełnym znaczeniu tego słowa! Ta Kobieta ma charakter, zasady. Metamorfoza – Po prostu WoW !!!!!!!! Mogę tylko dodać – ŻYCZE z całego serca odkrycia Dejvida z krwi i kości !!!!! Tu w Poslce albo gdzieś za granicą (może gdzieś na wypadzie wakacyjnym), który będzie tylko Twój ! Powodzenia Anielico ;) !!!!!!
styczeń 22, 2008 @ 8:25 pm
No dziękuję ślicznie. :)
Póki co czuję się kobietą i jest mi z tym całkiem dobrze, choć jak się ostatnio dowiedziałam – gdybym tylko chciała mogłabym być mężczyzną. Dobrze więc – jak mi się zachce, to tę opcję rozważę. ( pozdrowienia Danielu ;) )
Serdeczności. :)
styczeń 22, 2008 @ 10:02 pm
Masz fajki na trzech ostatnich fotkach. No ja protestuję :)
styczeń 22, 2008 @ 10:29 pm
Ale to są fajki marki Herlitz :)
styczeń 22, 2008 @ 11:44 pm
Moje imię-Małgorzata.Kiedyś może idąc ulicami-spotkam swego Mistrza.
kwiecień 12, 2009 @ 9:34 pm
<3