Niech będzie po prostu zwyczajnie.
Bez wyznań przy świetle księżyca, brodzenia w rozpaćkanym zbożu, wzdychania nad brzegiem ruczaju i innych romantycznych śmieci, w stylu twoje oczy, jak ametysty nieba rozpływają się w poddolinach gwiazd. Bez zbędnego bzyczenia korowodów pszczół w zagajnikach malinowych, sentymentalnego klękania na środku ulicy, kwiatów zamawianych co drugi dzień do domu i pierścionka z wygrawerowanym: na zawsze Tobie oddany – love.
Bez tej takiej nutki dekadencji, która każe obijać się pod oknami, smęty jakieś recytować, bawić się w drugiego Słowackiego, kolego. Bez morderczych kawiarenek z wydumaną orkiestrą, wierszy Tetmajera, bajera, ckliwych melodii puszczanych wieczorową porą, bohaterskich czynów w drzwiach, motyli w trzewiach, zawsze parlamentarnych słów i teatralnych gestów. I bez jeszcze zapachu róż, grusz, akacji, po kolacji, gdzie bursztynowy świerzop, gryka, jak śnieg biała, tra la la la la la.
Bez cielakowania przy malowanych wrotach, maślakowania, rumakowania i snucia się obłędnego po miejscach, gdzie śmiem bywać najczęściej. Bez cukru i beznadziejnie. Tak, nie.
***
Po prostu kiedy się już zdecydujesz i kiedy dotrze do Ciebie, że jestem jedyną laską na świecie, która mogłaby prać Twoje gacie, przypalać makaron na obiad, rodzić Twoich synów i używać niecenzuralnych słów w łóżku, po prostu przyjdź i powiedz: Zdaje się, że śniłem panią dzisiejszej nocy.
A ja wtedy odgarnę włosy z czoła, uśmiechnę się grzecznie i w trybie rozkazującym użyję pewnego wulgarnego czasownika posiłkowanego zaimkiem osobowym. I nie będzie to: fak Ju.
Tags: ironia romantyczna, kobieta, miłość, romantyzm


styczeń 29, 2008 @ 12:37 am
Dobre w chuj.
A ja u Ciebie mogę kląć? ;P
styczeń 29, 2008 @ 8:35 am
Krótkie a jakie treściwe :)
Luje decydować się, bo będzie za późno ;)
styczeń 29, 2008 @ 5:29 pm
Chwacki Słowacki, frajer Tetmajer,
milusiński Krasiński, niebiański Wyspiański:)
styczeń 29, 2008 @ 7:34 pm
dziękujesz, nie słodzisz? ;]
ale jakże to tak? bez spotkań pod zielonym jaworem?? Julo się w grobie przewraca, a mój światopogląd legł był. i nie wstanie, tak będzie leżał… ;p
styczeń 29, 2008 @ 8:45 pm
- Co ONA taka prozaiczna ? – Te słowa usłyszałam od faceta , który wybrał sobie mnie,
do prania swoich gaci . Gdy usłyszał mój donośny śmiech podszedł , aby sprawdzić
co takiego spowodowało tak głośne moje rozbawienie. Przeczytał wskazany fragment tekstu i skomentował go , a ja przestałam się już śmiać.
styczeń 29, 2008 @ 10:23 pm
# Julka – Możesz, oczywiśnie. Tylko daj znać, jak zaczniesz. :))))
# Poraninho – Żaden nie dorówna nigdy Tobie. Zjem Cię, Poranie – na śniadanie. (Pozdrów Neustettin ode mnie. Przybywam niebawem.) :*
# Ostatnio u mnie: Gross trzos, Lang slang, Ankersmith mit, Borowski, ach troski! No same smuty jednym słowem.
# sis – O to to to to. Choć Jerzy nie byłby z tego stanu rzeczy zadowolony. ;P
# To jest, jak mniemam, w myśl dramatu romantycznego zakończenie otwarte?
styczeń 29, 2008 @ 10:24 pm
Ładnie napisane. Z takim “przytupem” na końcu. ;P
styczeń 30, 2008 @ 1:23 pm
To teraz drogie dzieci, zamknąć oczka. Tatuś z mamusia mają ochotę na chwilę prywatności. Zakryć uszy, bo będą używali brzydkich wyrazów. I przymknąć usta, bo chcą mieć chwilę ciszy tylko dla siebie. Pieprznie i bajecznie.
styczeń 30, 2008 @ 7:31 pm
a w tej próżni odbija się tylko echo zdesperowanego nieszczęścia
styczeń 30, 2008 @ 8:24 pm
Mat, bo dam Twojej Mamie adres do przerostu!
Patryk: ja jestem najnieszczęśliwszą i najsmutniejszą dziewczyną na tym najpodlejszym ze światów. [*]
styczeń 30, 2008 @ 8:34 pm
fak Mi :)
styczeń 30, 2008 @ 8:37 pm
Mag: spoko, nie ma problemu. Zmienię wtedy nazwę na “przerost prostaty” i będę opisywać smutnych staruszków karmiących gołębie. Chcesz tego? :)
styczeń 30, 2008 @ 8:40 pm
Znaczy, że o Hrabalu będziesz pisał? ;)
Lepiej załóż emoblog i codziennie wrzucaj zdjęcia nowych blizn i szram, przez które krwawi Twoje czarne serce!
Czy jakoś tak. ;)
Lady: Ty Bestio! ;)
styczeń 31, 2008 @ 5:49 pm
przykro mi to słyszeć
pat.
styczeń 31, 2008 @ 5:58 pm
Oj tam. Mnie przykro, że można takie smutne rzeczy z mojej pisaniny wyciągnąć. Mimo, że w zamierzeniach i podejściach jest ona w gruncie rzeczy celebracją życia. Pozdrawiam. :)
styczeń 31, 2008 @ 8:00 pm
Nie, nie będzie emo-ero-blogów. Mag, ty jeszcze nie wiesz, ale lubieżna nazistowska emo bijacz – pani fryzjerka obcięła mi moją grzywkę. Już nie jestem imoł. Musze sobie wynaleźć jakąś nową subkulturę i być dalej pozerem. :P
styczeń 31, 2008 @ 9:18 pm
Wstąp do harcerstwa. :)
styczeń 31, 2008 @ 10:03 pm
Mam robić za pozera w harcerstwie? Aj dont fink soł.