Świński blog, świnia właścicielka.
Tak w skrócie mogę opisać główne założenia baw.com w oparciu tylko i wyłącznie o garść statystyk, które sponsorują dzisiejszy wpis.
Jeżeli przyjrzeć się bliżej cudom, udom, brudom i innym dzieciom śmieciom wpisywanym do poradni profesora Google, z których to wpisów, hipisów, asów i ananasów wyskakują bawidełka, to główne miejsce zajmują tu oczywiście: świnie. We wszystkich pozycjach. Tak więc jest tu i świnia macedońska, świnka domowa, świnie w parze, świnie orgazm i taka świnia z afryki, znaczy guziec. Oprócz tych zacnych i krotochwilnych zwierząt blog jakoś wybitnie ma talent i do innej menażerii, którą stanowią stada ptasie. I tak, oprócz ptasiej grypy, ptasiego móżdżka, wróbelków, gołębi, kawek i latających świnek, mamy tu kaszaloty, koczkodany, i oczywiście - wieloryba, który zasila nam niebo i straszy samoloty.
Drugą grupą tematyczną, która niewątpliwie jest trzonem Bawidełek - są sprawy sercowe. I tu oprócz miłości we wszystkich językach: ( love krowe, szeretlek, je t’aime, fak ju) są i inne przejawy uczuć, namiętności i porywów serca. Do nich należą: sukienki z lateksu, zboczone gimnazjalistki, stopy gimnazjalistek, gimnazjalistki w oparach, pejcz ze śrubokrętu, barbarzyńska bielizna, stanik z filcu i sztuka kochania na trzepaku. Ostatnia fraza jest zdecydowanie moim faworytem.
Dalej mamy cały zespół zagadnień dla specjalistów z przeróżnych dziedzin; od matematyków: trapez mój przyjaciel, pitagoras en face, proszę niech ktoś za mnie rozwiąże zadanie, twierdzenie minosa, problem z liczeniem; przez biologów - królestwo grzybów kto tam rządzi, zagrożenia pachy, choroba wieńcowa żołądka, paznokcie nie trzymają się kupy; muzyków: pętla z gumki do gaci jak grać, staropolskie hity, as time goes bye bye, rubikon niech mówią że; winowajców: nie gniewaj się na mnie polsko, zabiłem żółwia sąsiada czy grozi mi więzienie, zdradzam siostrę z babcią, udaję, że jestem fajny; językoznawców: socjolekt co to za chuj, nie wierze czy nie wieze?, co tam napisane nie wierze, błędy jenzykowe, po odkrywców i mędrców tego świata: starsze panie mają wodę w kolanie, miś koala co zżera to wysra, jak się robi krem z niczego, chodzę pałer rendżersem i duszę koty, co ma erotyka do piernika.
Zwyczajne zwykłości, jak francuskie orgie, erotyczne frazy w łóżku i wesoła nekrofilia może przemilczę, bo o oczywistościach się mówić nie godzi.
Wszystkim internautom gratuluję inwencji twórczej i polecam się na przyszłość. Do miłego. :)

9 comments
Comments feed for this article
styczeń 30, 2008 @ 8:46 pm
Sławek
“Pejcz ze śrubokręta”. xD O mamo, umarłem. xD
styczeń 30, 2008 @ 9:00 pm
miano
Wydaje mi się, że gołębie ucieszyły Cię najbardziej spośród całej tej wesołej gromadki :).
styczeń 30, 2008 @ 9:09 pm
Julia
Sztuka kochania na trzepaku. xD
styczeń 31, 2008 @ 1:52 przed południem
sis
“sukienki z lateksu”, “paznokcie nie trzymają się kupy”, “socjolekt co to za chuj” to moja top trójka, ale oplułam monitor przy “miś koala co zżera to wysra” XD
na pohybel koalom zatem! XD
styczeń 31, 2008 @ 6:13 przed południem
Ellaine
Stanik z filcu. Dobre, dobre na tytuł, tego jeszcze w żadnym teatrze pewno nie grali ;)
styczeń 31, 2008 @ 11:21 przed południem
entelepentele
alleluja!
styczeń 31, 2008 @ 12:55 pm
witrualna
Co za “nonsensy” podaje to śmieciowe Google…..
Ja znalazłam TO !
Piosenka jest dobra na wszystko !
http://www.youtube.com/watch?v=zfYBahpe8Oo&NR=1
styczeń 31, 2008 @ 7:21 pm
ezt
i co z tego?
styczeń 31, 2008 @ 7:30 pm
Mag
Trzepak jednak, mimo wszystko, miejsce pierwsze. ;)
Wirtualna: Nie mów tak brzydko o Google. Czego nie ma w Google, to nie istnieje! ;)
ezt: Przyłączam się do pytania.