Wystarczyło tylko, że wyjechałeś na ten przydługi weekend, a już sprowadziłam sobie do mieszkania tabun facetów - wyszukanych, wyselekcjonowanych, potężnie zbudowanych i na temat. Specjalistów od teorii literatury, od historii, totalnych bzdur i pisemnych matur. Leżą więc teraz sobie wszyscy uwiedzeni, natchnieni, niezaspokojeni - jak jeden mąż na naszym łóżku ( czyż to naszym nie brzmi w tym przypadku przeokrutnie i bałamutnie z mojej strony? ) i czekają na jakieś amory. Niejeden pewnie zwiał w ten wieczór od żony, inny od kochanki, szklanki - Napoleona, burbona, Pana Tadeusza, wszystko wolno, hulaj dusza!
Ja tymczasem patrzę na nich z przymrużeniem oka i choć jednego nawet specjalnie wyróżniam ( ma swoje własne, choć ciasne - miejsce na półce, może tam trzymać szczoteczkę do zębów i miskę otrębów), to ochoty nie mam na ich mądrości, nagości, rozdziewiczania i zaczytania. Ach, bo ten za długi, ten za wątły, ów marudny, ów zaś krnąbrny. Jeden od tego, drugi od tamtego, Leca, Staffa i Goethego, od niechcenia i od czasu, prychów, kichów, wygibasów.
I choć łaszą się wołają, choć wzdychają, rację mają - o podmiotach, babach, chłopach, o klauzulach, majach, ulach; wiedzą, jak dotykać, ugryź, kochać, szlochać, porwać, puścić, znając sens dezyderatów, nosząc klucz paradygmatów, koncypując paralelnie - dobijają mnie cholernie.
***
Nie zastąpi mi bliskości, śmiechu, wzroku i nagości, ud, co boskie, ust, co słodkie i co są mi źródłem tlenu - kupa książek z pewuenu.
Karol, wracaj jużże do mnie, bożem tęsknie nieprzytomnie. :)


14 comments
Comments feed for this article
kwiecień 5, 2008 @ 9:35 pm
Lunetarius
Karol!!!! Wracaj bo ona tęskni!!!
Cóż za facet niedomyślny, że z tęsknoty nic nie przyśni, ani też dostrzeże znaki nieba: chmury, ptaki…, że do Ciebie wracać trzeba. W ciemność nocy i pragnienie, Twój posłaniec - blog tęskniący - do powrotu szczęśliwego da natchnienie. :-)))
kwiecień 5, 2008 @ 9:38 pm
Mag
Wróci za trzy dni. Wytrzymam.
Jestem może bledsza,
trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
lecz można żyć bez powietrza!
;))
kwiecień 6, 2008 @ 2:48 pm
Lunetarius
Cóż powiedzieć niewieście, gdy milczenie śpiące ją okrywa.
Karol - owszem - bieży w świat odległy gdzieś tam, ale wróci do swej Pani, jako żywo, niczym zdrowa ryba.
kwiecień 6, 2008 @ 4:12 pm
marszoblog
Lunetowe spojrzenie podpowiada, ale… z tym milczeniem mylić się sposobi.
Karol - owszem - bieży w świecie nie tak dalekim, prawie tu, a jak wróci do swej Pani, nieodstąpi od jej ust.
kwiecień 6, 2008 @ 4:17 pm
sis
Bądź wierna, zignoruj tych wszystkich świntuchów i zalecz niedobory snu - ja tak robię. Fantastyczna aktywność na słomiane łikendy, zwłaszcza, że przez sen nie odczuwa się wyrzutów sumienia, że miało się spędzić upojne trzy dni z tabunem przemądrzałych facetów, a po penelopiemu olało się ich bezczelnie ;]
kwiecień 6, 2008 @ 7:59 pm
Cudzoziemka
Maga tęskniąca, Maga pięknooka ; >
a za trzy tygodnie zakwitną kasztany
kwiecień 7, 2008 @ 7:33 przed południem
Daniel
Fajne zdjęcie - nie znałem Twoich ramion od tej strony :P
kwiecień 7, 2008 @ 3:51 pm
cutebellatrix
A może oddaj się tym panom? Nauczą Cię czegoś nowego, czego będziesz mogła nauczyć swojego lubego ;)
kwiecień 7, 2008 @ 4:00 pm
marszoblog
No!
kwiecień 7, 2008 @ 7:00 pm
Mag
Właśnie przywlekłam do domu tomiszcze Markowskiego wraz z jegoż autografem i dedykacją. Dzieło dot. literatury nowoczesnej, Schulza, Leśmiana, Witkacego. Pięciokąt dzisiejszej nocy murowany. No! ;)
kwiecień 7, 2008 @ 7:15 pm
sis
To znaczy, że nie ma Cię dla nikogo? ;]
kwiecień 7, 2008 @ 7:20 pm
Mag
Jeżeli już o to chodzi - to tak, możesz się Gosiu przyłączyć. ;)
kwiecień 7, 2008 @ 8:31 pm
sis
Łiiii! Wiedziałam, że zrozumiesz subtelną aluzję! xD
Niech nam żyją świntuchowate figury literacko-geometryczne ;]
kwiecień 8, 2008 @ 4:58 pm
cutebellatrix
Jak by to jeden kolega ujął: perwers… ;p
I jak minęła nocka w… szóstkę? ;)