Posted by: Mag on: 31/10/2008
Październik się kurczy, załatwia ostatnie formalności, liście nabija na obcasy dystyngowanych pań w dywanowych płaszczach i zaśmieca trawniki gadżetami jesieni.
Szczecinek się nie zmienia, jest o tej porze jak nastoletnia panna młoda, rozkojarzony i zblazowany, raz po raz rumieniący się w menuetach deszczu i pogrzebaczach dżdżu. Hałdujudu. Krajobraz za oknem starzeje się w złuszczonych niedopałkach liści, [...]
Posted by: Mag on: 27/10/2008
Dni stały się sflaczałe jak przeterminowane parówki w masarniach osiedlowych, do których już od rana ustawiają się długie kolejki wstających przed szóstą.
Sąsiad z naprzeciwka, który zainstalował na balkonie zielone niewiadomoco, kształtem przypominające butelkę po cisowiance fantazyjnie pociętą nożykiem introligatorskim, wścieka się na pranie, ulatujące mu właśnie z linek i spadające na zawałkowioną głowę sąsiadki spod [...]
Posted by: Mag on: 25/10/2008
dla Marcina, który jest idealnym dopełnieniem tego trójkąta ;)
Poznałam go w pewien piątkowy poranek i od razu zalazł mi za skórę. Po grubiańsku wdarł się na trzeciego między M. i mnie, chciał od razu pić herbatę, jeść tosty, przykrywać się kołdrą po sam czubek nosa i robić setkę innych, codziennych rzeczy, do robienia których się [...]
Najnowsze komentarze