Posted by: Mag on: 16/11/2008

###
Świat jest pyszny, bo popieprzony do reszty. Łuszczy się w tysiącach odsłon i smaków przedziwnych z najróżniejszych wyprzedaży; piętrzy na straganach wysypujących się kaszmirową urodą tkanin i bawełnianą skórką egzotycznych owoców, pełnych i dojrzałych jak misa kobiecych bioder; nadziewany suplementami dawnych dni i dni przyszłych, które plącząc się w fantazmatach chronotopów i mglistych początkach materii stanowią o życiu prawdziwym, o pełni życia. Zajadam się tym światem bez pamięci, noszę go w kieszonce pod lewą piersią, a on leży mi nieprzyzwoicie na wątrobie i wpija się w biodro. Podskórnie wypiętrza się w krągłościach i malinach sutków, układa się w draperie krwiobiegu, wsiąka w powieki – rozlewając się pod nimi fajkową zielenią i wyżywając się dożylnie – wymiotuje sam sobą zwracając światu swoją treść.
Ten świat jest pyszny, aż do obłędu. Ponieważ ciągle się pieprzy.
[...] kiedy jedna z najbardziej znanych polskich Francuzek – Mag, przepysznie przyprawia popieprzony świat, tak, że zajadać nim się może każdy – ja popadam [...]
16/11/2008 @ 10:46 PM
Ja świat kiedy najcenniejszy wkładam za stanik, a gdy nienawidzę – wypieprzam bezwzględnie razem z całą resztą garderoby i decyduję się zaszminkować.
Związek namiętny aż po zatrucie, a więc toksyczny :)
Na ostro!