Posted by: Mag on: 07/04/2009
Ma duże niebieskie oczy i serce pojemne jak przedwojenna wanna. Urodziła się już ładny czas temu, a mimo tego wciąż ma osiemnaście lat, celne żarty i niezwykłą fantazję. Lubi zielone herbaty, budynek parlamentu na Węgrzech, lody śmietankowe, a ostatnio stwierdziła nawet, że Mateusz Damięcki wyprzystojniał i ma do niego słabość, co wpisuje się jak gdyby w skłonności rodzinne. Mimo swojego tak młodego wieku jest w posiadaniu trójki dzieci (a właściwie to czwórki, bo jest jeszcze mąż), całego domu na głowie i dnia zajętego od świtu do zmierzchu milionami spraw niecierpiących zwłoki. Jest przy tym wszystkim geniuszem i radzi sobie z każdą, nawet najbardziej nieprawdopodobną rzeczą, bo nie ma dla niej rzeczy niemożliwych. Potrafi ugotować przepyszny kompot z jabłek, upiec ciasto z orzechami (choćbyś znał tysiąc i dwa rodzajów ciast, to zawsze znajdzie się takie, którego to wcale, ale to wcale się nie spodziewasz!), zszyć rozdarte na strzępy, zrobić coś z niczego, sprawić, żeby nie bolało i naprawić cały świat jednym gestem.
Jest najpiękniejszym człowiekiem na Ziemi i przykładem na to, że jedna kobieta może zmieniać świat. Mój uczyniła spokojnym, bliskim i gościnnym, za co w dniu jej urodzin dziękuję stokrotnie i ogromnie. I za to jeszcze, że jest i że zechciała dla mnie być. Wszystkiego, wszystkiego dla Ciebie – Mamo.

nie ładnie, a ślicznie:) taka córa to Skarb:)
ode mnie również wszystkiego najlepszego dla Pani Mamy:)
Poranek pozdrawia Panią Krystynę ;) życząc wszelkiego spełnienia !
“zszyć rozdarte na strzępy” – zastanawia mnie ten fragment. Co takiego rozszarpanego potrafi zszyć Mama? :)
Pozdro dla Mamy. Matka jest tylko jedna!
07/04/2009 @ 11:45 PM
ładne :)
wszystkiego naj dla Pani Mamy!