Posted by: Mag on: 26/09/2009
W powietrzu czuć już ten zapach nadpsucia i zgnilizny, który nadchodzi zawsze wraz z końcem upalnych godzin lata i niepotrzebnie tylko jeszcze zwleka z ogłoszeniem i konstytucją, aż do późnych dni wrześniowych, w których wypełnia się poprzez łuszczenie i więdnięcie. Idzie jesień, bezapelacyjnie. Dzieci nie drą się pod balkonami przed południem pożarte przez szkołę, wszyscy [...]
Posted by: Mag on: 13/09/2009
Dziś będzie bardzo romantycznie, więc wszyscy ci, którzy są uczuleni na fruwające ptaszki, bijące serduszka, latające dywany i zakończenia rodem z bajek Disneya mogą już teraz bez żalu zamknąć stronę. Oto bowiem rok nam mija z M. zacny i owocny, między innymi, w takie szmery bajery, i nie wspomnieć o tym byłoby zbrodnią. Rok klepania [...]
Posted by: Mag on: 10/09/2009
Otóż mam faceta w Kolumbii. Wzięli i zabrali. Siedzę teraz od trzech dni samotna i zgorzkniała, przeglądam męskie klaty w sieci, robię sobie obrzydliwe maseczki na twarz i na dekolt z łoju, ogórka i kapusty, piorę, prasuję i sprzątam, chodzę po fryzjerach, supermarketach i ginekologach, myję okna, trzepię dywany, poleruję srebro, jednym słowem – marazm [...]
Najnowsze komentarze