Posted by: Mag on: 04/09/2009
Oto i dorosłe życie. Wstaję głęboko przed szóstą, o barbarzyńskiej porze, w samym środku nocy w poczuciu, że oto idę sobie zarabiać na własne majty, waciki, tusze mejbelina i ser feta z oliwkami, i że doprawdy nie wypada mi narzekać kiedy już jadę opustoszałym autobusem z tej mojej równie głębokiej jak noc – wsi – do firmy o bardzo tajnej nazwie i bardzo poważnej specjalności, bo przecież mam ciekawą pracę, mam hacjendę, konkubenta, masło czekoladowe w lodówce, żadnych dzieci, żadnych kredytów i żadnych osobliwych sąsiadów (oprócz faceta w slipkach, który zawsze wychodzi na swój balkon, kiedy M. w slipkach jest na naszym). Popołudniami robię zakupy w jednym z kultowych supermarketów, w których wszystko ma magiczną koncówkę dziewięćdziesiąt dziewięć, prasuję koszule, przygotowuję poważne obiady z sosami, kotletami, bukietem warzyw i odpowiednią przyprawą, myję gary, piorę gacie, piszczę M., żeby ubił ćmę, gdyż nie zasnę z nią w jednym pokoju, wymieniam się pozdrowieniami z wszystkimi pięknymi i młodymi parami mieszkającymi w pobliżu, puszczam dzieciom drącym japy za oknem na cały regulator emsihamera, a wtedy one tańczą i drą się jeszcze bardziej tak, że mam ochote ponabijać je na widelce i kręcić do bólu jak spaghetti carbonara.
A wieczorami leżę z moim konkubentem w pościeli, nieprzyzwoicie go zaczepiam, oglądam jakiś bardzo popularny serial i myślę o tej całej cudownej rutynie, która właśnie powoli i cicho wkrada się w moje życie, a która przecież błogosławieństwem jest i marzeniem jest; o wiecznej szcześliwości, praniu majt, klepania się po tyłku i myciu zębów przy kuchennym stole, który może nie jest zabytkowy, dębowy, ani nawet zbyt duży, niemniej i tak najpiękniejszy i najlepszy, bo wspólny.
ach… :)
ha, ślicznie :) pomyślnych, łagodnych, południowych wiatrów dla tej żaglówki szczęścia. niech sobie płynie łagodnie, miękko, ale nie zanadto poważnie, ku zdumieniu i zachwytowi okolicznych rybich ławic :)
dobrze jest spotkac czlowieka szczesliwego. nawet w internecie. niech trwa, mag, niech trwa.trzymaj :-)
Facet w slipkach mnie zaintrygowal. Dalej wychodzi?Nawet jak pada?Ciekawe czy w zimie tez wyjdzie.
04/09/2009 @ 11:24 AM
raju raju.