Bawidełka

Druga jesień

Posted by: Mag on: 26/09/2009

W powietrzu czuć już ten zapach nadpsucia i zgnilizny, który nadchodzi zawsze wraz z końcem upalnych godzin lata i niepotrzebnie tylko jeszcze zwleka z ogłoszeniem i konstytucją, aż do późnych dni wrześniowych, w których wypełnia się poprzez łuszczenie i więdnięcie. Idzie jesień, bezapelacyjnie. Dzieci nie drą się pod balkonami przed południem pożarte przez szkołę, wszyscy odbierają telefony, autobus o szóstej rano wygląda jak puszka z frosty,  a w powietrzu szaleje urokliwe zapalenie pęcherza, ból gardła, reumatyzm, migrena, na zmianę z globusem i platfusem.

Wieczorami, gdy wraca się z zakupów z naręczem kapust, kalarep, mięsiw do zamrożenia, oliwek, śliwek, serów, bajerów, horyzont przeciąga zgniłoróżowa wstążka, jak ze starego, wypłowiałego romansu, w którym starzec-filut całuje białe jak kwiat, młode piersi dziewczęce, o tak.

Widać wtedy, jak przez szkło od butelki, że świat starzeje się i więdnie, trochę dostojnie, a trochę błazeńsko, niczym stara pudernica-kokota, dogorywająca w ognistych woalach i złotych pończochach, majestatyczna i apetyczna, choć lekko zgniła od środka.

Odpowiedzi: 11 do "Druga jesień"

nie cierpię jesieni. czuję ją w powietrzu już od dobrego miesiąca i jeszcze nie zdążyłam oswoić się z jej zapachem. i chyba nigdy nie zmienię zdania – powinni jej zabronić.

Moja ulubiona pora roku.

Tzn moja ulubiona pora roku. ;)

moja ulubiona pora roku, pudernica-kokota! :)

Czyli świat to trochę taka kapusta kiszona. A przecież nie ma nic złego w kiszonej kapuście. Czasem jest nawet coś dobrego.

Jesień, oby nie trwała za krótko, znośna jest i potrzebna. Nie rzucajmy na nią kalumni. Kto jest bez winy, komu nigdy ręce nie upadły jak liście, niech pierwszy rzuci kamień.

Świat jesienią starzeje się i umiera, odkupując swoim zwiędnięciem ludzi, bo ktoś przeżyć musi, a wcześniej, przed śmiercią, oświetla twarze najcieplejszym blaskiem roku, przebijającym się nisko znad horyzontu przez zrzucające złote liście drzewa.
Gdzie w tym zgnilizna?

“autobus o szóstej rano ”
Raczej o 7.13 ;)
A mnie tam jest dobrze, szkoła fajna, więc po co narzekać.

Odpukać w niemalowane posiadanie balkonu mi już nie grozi… zatem cisza cały rok. W wakacje również :-)

Teraz to bym rzekła bardziej, iż biała polska jesień. : >

wszystko gnije

Dodaj komentarz

Katalog

(c)Teksty chronione prawem autorskim. Kopiowanie, redagowanie i wykorzystywanie zawartości bloga wymaga indywidualnej zgody autora za każdym razem! (c) All rights reserved. Any unauthorised use of any content from this site is in direct violation of copyright!

CZYTELNICY

  • 121,137 wejść