Posted by: Mag on: 16/02/2009
Ostatnio się przeprowadziłam. I nie mam tu na myśli, bynajmniej, sfery jakiejś czysto materialnej, fizycznej, wielkiej paki od góry do dołu załadowałej książkami, wypchanej milionem ubrań na sto sezonów, kartonów z uwaga szkłem ryzykownie chwiejących się na pasach w posępnych ciężarówkach, sterty notatek bez żalu oddanej na pożarcie śmietnikowi i okolicznym skupom makulatury; a gdzie [...]
Posted by: Mag on: 12/02/2009
Śni mi się młody Damięcki. Nie pierwszy raz i nie ostatni. Zdejmuje mi getry z łydek, powoli, zwija je, odrzuca do tyłu, najpierw jedną, potem drugą, wszystko w ciemnej scenerii, która szarzeje i wstępuje w czerń coraz mocniej i coraz głębiej. Jedna getra, druga getra, spódnica. Przez chwile snuje zbedną opowieść o przedwiośniu i Rosji, [...]
Posted by: Mag on: 10/12/2008
Światła latarń jak szkliste oczy ryb odbijały się w kałużach, błyszcząc jakimś nienaturalnym, fosforyzującym światłem wieczoru. Wydłubywałam je końcem obcasa z tych wodnych amalgamatów porytych wodorostami zeschniętych liści, kształtem przypominających skarlałe motyle spalone przez stearynowy udar letnich popołudni.
:Łóżko cały dzień niezaścielone, zawalone pościelą zmiętą i wytarzaną od ciężkich snów, stało jak głęboka łódź gotowa do [...]
Najnowsze komentarze