<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Bawidełka &#187; omnie</title>
	<atom:link href="http://bawidelka.wordpress.com/category/omnie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://bawidelka.wordpress.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 17 Dec 2009 22:35:42 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='bawidelka.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/38052ba7098876bfa432781b2dc818d6?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Bawidełka &#187; omnie</title>
		<link>http://bawidelka.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://bawidelka.wordpress.com/osd.xml" title="Bawidełka" />
		<item>
		<title>Bang, bang</title>
		<link>http://bawidelka.wordpress.com/2009/02/18/bang-bang/</link>
		<comments>http://bawidelka.wordpress.com/2009/02/18/bang-bang/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Feb 2009 11:05:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mag</dc:creator>
				<category><![CDATA[mityzacja rzeczywistości]]></category>
		<category><![CDATA[omnie]]></category>
		<category><![CDATA[bangladesz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bawidelka.wordpress.com/?p=1599</guid>
		<description><![CDATA[Otóż lecę do Bangladeszu. W sobotę.
Żeby oszczędzić co poniektórym Czytelnikom zachodu w otwieraniu kolejnej zakładki, wpisywania w wyszukiwarkę hasła Bangladesz, dziwienia się, że to nie jest w Indiach i łapania się za głowę przy informacji, że oto mamy do czynienia z jednym z najbardziej przeludnionych państw świata (1066 osób na kilometr kwadratowy, podczas gdy w [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=bawidelka.wordpress.com&blog=1299830&post=1599&subd=bawidelka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;"><strong>O</strong>tóż lecę do Bangladeszu. W sobotę.</p>
<p style="text-align:justify;"><img class="alignleft" src="http://www.visitbangla.com/wp-content/uploads/2007/12/bangladesh-map.jpg" alt="" width="160" height="172" /><strong>Ż</strong>eby oszczędzić co poniektórym Czytelnikom zachodu w otwieraniu kolejnej zakładki, wpisywania w wyszukiwarkę hasła Bangladesz, dziwienia się, że to nie jest w Indiach i łapania się za głowę przy informacji, że oto mamy do czynienia z jednym z najbardziej przeludnionych państw świata (1066 osób na kilometr kwadratowy, podczas gdy w Polsce na takim sam kilometr przypadają 122 osoby) piszę, co następuje: tak, Bangladesz to państwo, tak &#8211; w Azji Południowej nad Zatoką Bengalską, tak &#8211; Indie są dość blisko, tak &#8211; to jest koniec świata.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>S</strong>łów kilka o samym kraju. Jak wynika to z jednej z <a href="http://www.virtualbangladesh.com/" target="_blank">witryn</a> reprezentacyjnych państwa: Bangladesz to kraj kolorowy, dzięki czemu fantastycznie nadaje się do prezentacji w programie Paint. Cechą krajobrazu są buszujące wokół domów (zwanych dalej lepiankami) i przymilnie się łaszące tygrysy bengalskie. Oprócz nich w obejściu można spotkać bawoły, kozy i drób maści wszelakiej. Tyle z plusów, o minusach nie rozmawiajmy, po co sobie psuć wizję genialnego wyjazdu.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P</strong>owodem moich odwiedzin w tym kraju dalekim, a egzotycznym jest rzecz, która wszystkie kobiety wiedzie po drogach grzechu i sprowadza duszę na manowce. Facet. Nie żebym zupełnym przypadkiem zakochała się w tamtejszym tubylcu, księciu plemienia dzikiego tygrysa z pióropuszem pawim na głowie, dumnie przechadzającego się po swoich włościach li tylko w kusej przepasce na biodrach &#8211; no nie, nic z tych rzeczy. Sprawa jest o wiele bardziej złożona i wymagająca starań, kolaboracji oraz wszelkich dostępnych odmian sabotażu.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>O</strong>tóż wysyłają faceta, o którym raczę mówić mój (z racji tego, że najzwyczajniej w świecie przypadł mnie w udziale) właśnie do Bangladeszu. Uprzedzając: nie &#8211; nie jest to misja wojskowa, nie &#8211; nie będzie to trwało pięć lat, nie &#8211; nie spotykam się potajemnie z misjonarzem. Rzecz w tym raczej, że tak to jest, jak się obcuje z geniuszem i ten to geniusz ma kilkunastodniowe zadanie natury komunikacyjno-informacyjnej na końcu świata, żeby świat ten naprawić i sprawić, co by ład, szczęście i dobrobyt zapanowały tam po wsze czasy.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Z</strong>apytacie może jaka moja rola w tym i jaki geniusz. Otóż teoretycznie żaden. W praktyce jednak rzecz jest o wiele bardziej skomplikowana. Jak powszechnie wiadomo istnieją pewne sytuacje, które wymagają specjalnych środków bezpieczeństwa. Po przeanalizowaniu owej wyprawy do Bangladeszu stwierdziłam jednoznacznie, że nie mogę pozwolić na to, aby mój facet jechał tam prawie zupełnie nieuzbrojony. Postanowiłam więc jechać z nim. Jest to tym bardziej wskazane, że a) jestem kobietą, a kobiecie wszystko wolno, nawet gdy nie wolno, b) można mnie sprzedać lub wymienić w sytuacji zagrożenia życia na pistolet, c) krzyczę głośno, co może odstraszać niektóre egzotyczne zwierzęta.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>A</strong> gdyby te wszystkie metody zawiodły zawsze jeszcze pozostaje mi diabelny urok i szalona słabość panów dziadków do mojej osoby, co zupełnie niechcący może doprowadzić do obalenia tamtejszego rządu i wprowadzenia monarchii absolutnej.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>T</strong>rzymajcie kciuki!</p>
<p style="text-align:justify;">-</p>
<p style="text-align:justify;"><em>dedicated to M.</em></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/bawidelka.wordpress.com/1599/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/bawidelka.wordpress.com/1599/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/bawidelka.wordpress.com/1599/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/bawidelka.wordpress.com/1599/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/bawidelka.wordpress.com/1599/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/bawidelka.wordpress.com/1599/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/bawidelka.wordpress.com/1599/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/bawidelka.wordpress.com/1599/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/bawidelka.wordpress.com/1599/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/bawidelka.wordpress.com/1599/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=bawidelka.wordpress.com&blog=1299830&post=1599&subd=bawidelka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bawidelka.wordpress.com/2009/02/18/bang-bang/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>23</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/02dcabb5736e4bc82eae84f6e6c0f269?s=96&#38;d=monsterid" medium="image">
			<media:title type="html">Mag</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.visitbangla.com/wp-content/uploads/2007/12/bangladesh-map.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>14 lutego</title>
		<link>http://bawidelka.wordpress.com/2009/02/14/14-lutego/</link>
		<comments>http://bawidelka.wordpress.com/2009/02/14/14-lutego/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Feb 2009 11:41:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mag</dc:creator>
				<category><![CDATA[blisko]]></category>
		<category><![CDATA[omnie]]></category>
		<category><![CDATA[walentynki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bawidelka.wordpress.com/2009/02/14/14-lutego/</guid>
		<description><![CDATA[
Jestem bardzo zajęta. :)
       <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=bawidelka.wordpress.com&blog=1299830&post=1589&subd=bawidelka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p><img class="aligncenter" src="http://salttraders.typepad.com/photos/uncategorized/2007/04/25/cherries.jpg" alt="" width="425" height="282" /></p>
<p style="text-align:center;">Jestem bardzo zajęta. :)</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/bawidelka.wordpress.com/1589/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/bawidelka.wordpress.com/1589/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/bawidelka.wordpress.com/1589/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/bawidelka.wordpress.com/1589/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/bawidelka.wordpress.com/1589/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/bawidelka.wordpress.com/1589/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/bawidelka.wordpress.com/1589/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/bawidelka.wordpress.com/1589/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/bawidelka.wordpress.com/1589/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/bawidelka.wordpress.com/1589/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=bawidelka.wordpress.com&blog=1299830&post=1589&subd=bawidelka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bawidelka.wordpress.com/2009/02/14/14-lutego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/02dcabb5736e4bc82eae84f6e6c0f269?s=96&#38;d=monsterid" medium="image">
			<media:title type="html">Mag</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://salttraders.typepad.com/photos/uncategorized/2007/04/25/cherries.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Heaven can wait</title>
		<link>http://bawidelka.wordpress.com/2009/01/04/heaven-can-wait/</link>
		<comments>http://bawidelka.wordpress.com/2009/01/04/heaven-can-wait/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Jan 2009 21:40:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mag</dc:creator>
				<category><![CDATA[omnie]]></category>
		<category><![CDATA[nowy rok]]></category>
		<category><![CDATA[postanowienia noworoczne]]></category>
		<category><![CDATA[Sklepy Cynamonowe]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bawidelka.wordpress.com/?p=1311</guid>
		<description><![CDATA[Postanowienia noworoczne mają to do siebie, że kończą się w tym samym momencie, w którym się zaczynają. Co roku te same, wyliniałe, wyświechtane, tandetne i banalne; a to, że się schudnie, a to, że się zrobi prawo jazdy, że będzie się więcej ćwiczyć, więcej książek czytać. Za ową pulą standardową jest,- że mniej tego z [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=bawidelka.wordpress.com&blog=1299830&post=1311&subd=bawidelka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;"><img class="alignleft" src="http://i12.photobucket.com/albums/a213/alenivea/JacekYerka2.jpg" alt="" width="186" height="185" /><strong>P</strong>ostanowienia noworoczne mają to do siebie, że kończą się w tym samym momencie, w którym się zaczynają. Co roku te same, wyliniałe, wyświechtane, tandetne i banalne; a to, że się schudnie, a to, że się zrobi prawo jazdy, że będzie się więcej ćwiczyć, więcej książek czytać. Za ową pulą standardową jest,- że mniej tego z tamtym; przeklinania, olewania, lenienia się, jęczenia. Arsenał dość skromny, ale jakże wymowny. Toteż bawimy się w te złote listy, sprawdzone środki, dotrzymane obietnice i planowane wyrzeczenia, które ulatniają się wraz z szampanem odchodzącym z nas do wieczności w okolicach pierwszego stycznia.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W</strong> tym roku znowu też nie jestem jakoś zbytnio oryginalna i pomysłowa. Mam zamiar odwalić kawał dobrej erotycznej pracy na rzecz tytułu wyższego, wiadomego, wypełnić jakoś tę czarną dziurę, która majaczy przede mną na horyzoncie zwiastując koniec błogostanu zwanego dalej studiami i ciężki wyzysk w którejś z polskich szkół państwowych. Do moich obowiązków więc w tej sytuacji i postanowień największych z największych należy niecne uniknięcie tychże zasadzek i niestatków świata tego oraz ucieczka przed ciężkimi robotami z kwiatem polskiej młodzieży.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>P</strong>rócz tego planuję kopnąć <a href="http://outremer.blog.pl" target="_blank">kolegę</a> w kostkę tak, żeby bolało słodko i spektakularnie, odwołać oświadczenie Olejniczakowi, że za nim szaleję (bo teraz mam słabość do kogoś innego), położyć się krzyżem na podłodze domu Mistrza Es w Drohobyczu, jeszcze więcej spać, jeszcze bardziej się obijać, jeszcze genialniej dochodzić do wszystkiego z poczuciem fenomenalnego spełnienia; znaleźć jakieś przeboskie wydanie <em>Sklepów cynamonowych</em> i odczytywać z nich każdego wieczoru fragment, z dłońmi splecionymi jak do modlitwy i nieprzyzwoitą pozycją klęcząco-chłonącą; mamie kupić sznur pereł, tacie brylantową piersiówkę, a każdemu z przyjaciół po parze ciepłych gaci na zimę, bo zapalenie pęcherza to ogromne dziadostwo.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>D</strong>o tego, bez zbędnej kokieterii, mam zamiar wciąż być nieprzejednanie upartą i genialnie sentymentalną, wiecznie spóźnioną i słodką jak z ciastko z dziurką, które macza się w mleku i je w pościeli. Taką mnie znasz, taką mnie znasz.:)</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/bawidelka.wordpress.com/1311/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/bawidelka.wordpress.com/1311/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/bawidelka.wordpress.com/1311/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/bawidelka.wordpress.com/1311/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/bawidelka.wordpress.com/1311/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/bawidelka.wordpress.com/1311/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/bawidelka.wordpress.com/1311/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/bawidelka.wordpress.com/1311/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/bawidelka.wordpress.com/1311/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/bawidelka.wordpress.com/1311/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=bawidelka.wordpress.com&blog=1299830&post=1311&subd=bawidelka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bawidelka.wordpress.com/2009/01/04/heaven-can-wait/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>8</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/02dcabb5736e4bc82eae84f6e6c0f269?s=96&#38;d=monsterid" medium="image">
			<media:title type="html">Mag</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://i12.photobucket.com/albums/a213/alenivea/JacekYerka2.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Yes, we can</title>
		<link>http://bawidelka.wordpress.com/2008/12/30/yes-we-can/</link>
		<comments>http://bawidelka.wordpress.com/2008/12/30/yes-we-can/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Dec 2008 12:26:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mag</dc:creator>
				<category><![CDATA[omnie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bawidelka.wordpress.com/?p=1304</guid>
		<description><![CDATA[W życiu można robić różne rzeczy. Można biegać nago po supermarkecie i zrobić sobie dyskotekę w windzie; zjeść na surowo rybę z głową i kochać się w przebieralni; można przechadzać się po parku w stroju z epoki, straszyć dzieci w basenie udając rekina, wyrywać kartki z książek z biblioteki i w ich miejsce wstawiać niecenzuralne [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=bawidelka.wordpress.com&blog=1299830&post=1304&subd=bawidelka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;"><strong>W</strong> życiu można robić różne rzeczy. Można biegać nago po supermarkecie i zrobić sobie dyskotekę w windzie; zjeść na surowo rybę z głową i kochać się w przebieralni; można przechadzać się po parku w stroju z epoki, straszyć dzieci w basenie udając rekina, wyrywać kartki z książek z biblioteki i w ich miejsce wstawiać niecenzuralne zdjęcia, gryźć przechodniów i taplać się w błocie w centrum miasta. Można? Można.</p>
<p><strong>Z</strong> okazji końca roku, refleksji różnych i różnorakich, dokonań i przekonań, oto moja dwudziesto i trzy letnia rekapitulacja:</p>
<p><span style="color:#ff99cc;"><strong>PARSZYWA TRZYDZIESTKA</strong></span></p>
<p><strong>1.</strong> jechałam wozem policyjnym na imprezę,<br />
<strong>2.</strong> uratowałam człowieka,<br />
<strong>3.</strong> byłam drużynową drużyny harcerskiej,<br />
<strong>4.</strong> prowadziłam lekcje w szkole,<br />
<strong>5.</strong> jechałam na gapę tramwajem i nie dostałam mandatu tylko dlatego, że wmówiłam kontrolerowi, że harcerze w dużych miastach jeżdżą za darmo,<br />
<strong>6</strong>. zostałam poproszona o rękę przez pijanego doktora chemii w tramwaju po dziesięciu minutach rozmowy,<br />
<strong>7.</strong> na egzaminie z literatury staropolskiej śpiewałam średniowieczne pieśni,<br />
<strong>8.</strong> jechałam przez wieś ciągnikiem śpiewając obsceniczne piosenki z bandą robotników naprawiających drogi,<br />
<strong>9.</strong> śpiewałam w chórze muzyki dawnej,<br />
<strong>10.</strong> spałam pod gołym niebem,<br />
<strong>11.</strong> przeszłam 60km w jeden dzień, 200km w cztery dni,<br />
<strong>12.</strong> potrafiłam spacerować z M. od dziesiątej rano do czwartej nad ranem,<br />
<strong>13.</strong> piłam w pubie piwo z zakrętek od Kubusia,<br />
<strong>14.</strong> ubrałam się z koleżanką w zasłony i biegałam po akademiku udając hiszpańską inkwizycję,<br />
<strong>15.</strong> ścigałam się w wózku z Biedronki,<br />
<strong>16.</strong> do dwudziestego roku życia uważałam, że &#8220;Chłopcy z Placu Broni&#8221; Ferenca Molnara bawią się na Placu im. Bronisławy,<br />
<strong>17.</strong> do dwudziestego drugiego z kolei byłam święcie przekonana, że kaszalot to ptak,<br />
<strong>18.</strong> przeprowadzałam żuczki gnojarki przez jezdnię,<br />
<strong>19.</strong> dotykałam Bulli Gnieźnieńskiej z 1136 roku,<br />
<strong>20.</strong> siedziałam na kolanach u biskupa,<br />
<strong>21.</strong> przeczytałam &#8220;Ulissesa&#8221; w jedną noc,<br />
<strong>22.</strong> byłam w siedzibie Radia Maryja i odmówiłam modlitwę z o. Rydzykiem,<br />
<strong>23.</strong> powiedziałam Wojtkowi Olejniczakowi, że za nim szaleję,<br />
<strong>24. </strong>poszłam do sklepu w piżamie,<br />
<strong>25.</strong> spałam na dworcu,<br />
<strong>26.</strong> w jeden dzień przejechałam na stopa ze Szczecinka do Rzeszowa,<br />
<strong>27.</strong> jako praktykantka w gimnazjum podpowiadałam uczniom na sprawdzianie,<br />
<strong>28.</strong> w wieku siedemnastu lat nauczyłam się na pamięć <em>Wielkiej Improwizacji</em> z &#8220;Dziadów&#8221; Mickiewicza i bezbłędnie potrafię ją wyrecytować do dzisiaj,<br />
<strong>29.</strong> kopnęłam Świetlickiego (niechcący),<br />
<strong>30</strong>. zakochałam się ze wzajemnością.</p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/bawidelka.wordpress.com/1304/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/bawidelka.wordpress.com/1304/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/bawidelka.wordpress.com/1304/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/bawidelka.wordpress.com/1304/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/bawidelka.wordpress.com/1304/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/bawidelka.wordpress.com/1304/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/bawidelka.wordpress.com/1304/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/bawidelka.wordpress.com/1304/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/bawidelka.wordpress.com/1304/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/bawidelka.wordpress.com/1304/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=bawidelka.wordpress.com&blog=1299830&post=1304&subd=bawidelka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bawidelka.wordpress.com/2008/12/30/yes-we-can/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/02dcabb5736e4bc82eae84f6e6c0f269?s=96&#38;d=monsterid" medium="image">
			<media:title type="html">Mag</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>big mag</title>
		<link>http://bawidelka.wordpress.com/2008/10/05/big-mag/</link>
		<comments>http://bawidelka.wordpress.com/2008/10/05/big-mag/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 05 Oct 2008 18:06:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mag</dc:creator>
				<category><![CDATA[omnie]]></category>
		<category><![CDATA[serial]]></category>
		<category><![CDATA[show]]></category>
		<category><![CDATA[szoł]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bawidelka.wordpress.com/?p=1088</guid>
		<description><![CDATA[
Otóż dostałam rolę w serialu. Mam metr sześćdziesiąt dziewięć, charakter niezłomny i kapryszący, poglądy sprecyzowane sentymentalno-narodowe i ciągoty do panów, co jest objawem całkiem naturalnym &#8211; cudownie wypełniającym elementy realistyczne na fikcyjnej płaszczyźnie wydarzeń.
Rano, według planu wstaję z uśmiechem od ucha do ucha, karmię wróbelki z piskiem gwałcące się na parapecie, zostawiam na oknach mokre [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=bawidelka.wordpress.com&blog=1299830&post=1088&subd=bawidelka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;">
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#000000;"><strong>O</strong>tóż dostałam rolę w serialu. Mam metr sześćdziesiąt dziewięć, charakter niezłomny i kapryszący, poglądy sprecyzowane sentymentalno-narodowe i ciągoty do panów, co jest objawem całkiem naturalnym &#8211; cudownie wypełniającym elementy realistyczne na fikcyjnej płaszczyźnie wydarzeń.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#000000;"><strong>R</strong>ano, według planu wstaję z uśmiechem od ucha do ucha, karmię wróbelki z piskiem gwałcące się na parapecie, zostawiam na oknach mokre ślady po nosie, który oddawał się jesieni za garść liści kołujących na wietrze i piję małymi łykami białą herbatę w kubku bez uszu. Niedbałym ruchem wciskam przez głowę stary sweter dziadka, rozkładam po stole, biurku, wszystkich zniewolonych przez naukę krzesłach i parapetach Bardzo Mądre Książki, &#8211; i myśli spisywane na fragmentach chusteczek higienicznych, ulotkach reklamowych; cytaty paskudzące waciki do twarzy i pocięte zdjęcia. Po grubiańsku wciskam sobie ołówek do ust, ślinię go namiętnie czując jego twardość i wbijam w klawiaturę pierdoły większe z mniejszymi, w zależności od humoru i wieczoru; zastanawiając się przy tym, co w dzisiejszym odcinku się wydarzy i czy akcja znowu przybierze nieoczekiwany dla nikogo zwrot.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#000000;"><strong>O</strong>tóż dostałam rolę w serialu. Czołówka wygląda mniej więcej tak: dziewczyna wstająca rano z pościeli, zwyczajna &#8211; taka selfbohaterka, blondynka karmiąca wróble w workowatym swetrze i biodrach o kilka numerów przekraczających budżet produkcji; z wiecznie podkrążonymi oczami i makijażem wzmacniającym teatr cieni, stawiająca kubki po herbacie na dziełach Lyotarda i Foucaulta; chodząca ze szczoteczką do zębów po całym mieszkaniu podczas mycia zębów swych i rozlewająca wszelkie płyny w pościeli. Potem przeskok, widok na buty w stylu Margaret Thatcher i włos a’la <em>empire</em>, męczeństwo uczniów na lekcjach języka polskiego; przedstawienie bohaterów realistycznych i fantastycznych, bohaterów romantycznych i selfmejdmenów; chóru na modłę grecką, didaskaliów, łydek smarowanych masłem nieskończoności i wszelkich przebytych chorób. Do tego muzyka, kostiumy, perfumy, kto zaplanował, kto zdradził, ile za to wzięła i komu chce przez to coś udowodnić.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#000000;"><strong>R</strong>ole pierwszoplanowe i epizodyczne, jakiś zaplątany <strong>bohater romantyczny</strong>, który odczuwa niemoc twórczą i pisze listy “niedochodzące”, wyznający zasadę prometejską, że nie ma szczęścia bez cierpienia i że z nim będziesz szczęśliwsza. Dalej <strong>bohater fantastyczny</strong>, niby to z innego świata, przenikający dwie płaszczyzny, łączący genialność tychże i robiący za kształt przestrzeni &#8211; <em>słuchaj dzieweczko, ona nie słucha!</em> <strong>Bohater realistyczny</strong> utyskujący na bałagan w pokoju, rozgrzeszający wszystkie postępowania i szanujący wielką moc więzów krwi. <strong>Bohater fikcyjny</strong>, który w sumie jest prawie, że romantycznym, ale kto wie, czy nie wskoczy na przykład w kostium zapomnianego. <strong>Bohaterowie zapomniani</strong>, wielkie porażki i jeszcze większe śmiesznostki; <strong>indywidualni</strong>, bo akurat wpadli na kawę, <strong>zbiorowi</strong> &#8211; bo męczeństwo na lekcji wyzwala; podmiotowi, przedmiotowi, <em>porte parole</em>, pierdolę.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#000000;"><strong>S</strong>tereo typy i typy spod latarń, katar, motywy wędrowne, kazirodcze, falliczne, całkiem moralne, a także mroczne; do tego pieprz, cukier, musztarda.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#000000;">(c)Hart ować, harda i awangarda.<br />
</span></p>
  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/bawidelka.wordpress.com/1088/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/bawidelka.wordpress.com/1088/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/bawidelka.wordpress.com/1088/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/bawidelka.wordpress.com/1088/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/bawidelka.wordpress.com/1088/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/bawidelka.wordpress.com/1088/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/bawidelka.wordpress.com/1088/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/bawidelka.wordpress.com/1088/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/bawidelka.wordpress.com/1088/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/bawidelka.wordpress.com/1088/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=bawidelka.wordpress.com&blog=1299830&post=1088&subd=bawidelka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bawidelka.wordpress.com/2008/10/05/big-mag/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/02dcabb5736e4bc82eae84f6e6c0f269?s=96&#38;d=monsterid" medium="image">
			<media:title type="html">Mag</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>sto lat samotności</title>
		<link>http://bawidelka.wordpress.com/2008/09/08/sto-lat-samotnosci/</link>
		<comments>http://bawidelka.wordpress.com/2008/09/08/sto-lat-samotnosci/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Sep 2008 16:36:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mag</dc:creator>
				<category><![CDATA[blisko]]></category>
		<category><![CDATA[dzieciństwo]]></category>
		<category><![CDATA[omnie]]></category>
		<category><![CDATA[borges]]></category>
		<category><![CDATA[egzystencjalizm]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia bytu]]></category>
		<category><![CDATA[Heidegger]]></category>
		<category><![CDATA[jaspers]]></category>
		<category><![CDATA[katastrofizm]]></category>
		<category><![CDATA[liceum]]></category>
		<category><![CDATA[Marquez]]></category>
		<category><![CDATA[piaget]]></category>
		<category><![CDATA[praktyki]]></category>
		<category><![CDATA[Schulz]]></category>
		<category><![CDATA[sto lat samotności]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bawidelka.wordpress.com/?p=963</guid>
		<description><![CDATA[Nic się nie zmieniło. Dzieci włażą na drzewa tak, jak to robiły pięć i dziesięć lat temu, krzyczą mi pod oknem wyzywając się od dałnów i debili, sieką się trzcinowymi gałązkami, na końcu których umieszczają owoce dzikiej róży i drą japy o tym, jak to się nawzajem będą brać w aucie, e-he. Dziewczyny w wieku [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=bawidelka.wordpress.com&blog=1299830&post=963&subd=bawidelka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;"><span style="color:#000000;"><span style="color:#993300;"><strong>N</strong></span>ic się nie zmieniło. Dzieci włażą na drzewa tak, jak to robiły pięć i dziesięć lat temu, krzyczą mi pod oknem wyzywając się od dałnów i debili, sieką się trzcinowymi gałązkami, na końcu których umieszczają owoce dzikiej róży i drą japy o tym, jak to się nawzajem będą brać w aucie,<em> e-he</em>. Dziewczyny w wieku lat siedemnastu wystawiają na ostatnie słońce swoje pępki, kręte jak ślimaki, brudne od coca-coli i leżenia w trawie. Karmią chłopców w wieku lat siedemnastu ciastkami z dziurką i watą cukrową spomiędzy palców, którą kręcą bez mrugnięcia okiem.<br />
Dziadkowie siedzą pod parasolami sącząc herbatę i rok czterdziesty piąty, który kamiennym murem wrasta w zabudowę miasta oraz smak pączków z przed wojny, narzekając na tegoroczoną młodzież, która już rok temu miała być najgorsza z najgroszych, a tymczasem wciąż jeszcze przebija siebie z ostatniego czasu i przekłada pokolenia na nieskończoność w wężykach pępków i spazmach rzęs.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><img class="aligncenter size-medium wp-image-966" title="cowan-city" src="http://bawidelka.files.wordpress.com/2008/09/cowan-city.jpg?w=223&#038;h=232" alt="" width="223" height="232" /></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#000000;"><strong>N</strong></span><span style="color:#000000;">ic się nie zmieniło. W szkole siedzę w ostatniej ławce, zamykam oczy i słucham głosu pani eM., która dzieli bajki na epigramatyczne i narracyjne. Czekam, aż mnie wywoła do odpowiedzi, a ja bez przygotowania odpowiem o Krasickim gładko i genialnie. Podsuwam A. konspiracyjną karteczkę z informacją, że znowu widziałam B., a A. mi odpisuje, że drugi rząd, trzeci od okna i wymieniamy porozumiewawcze spojrzenia. Mamy siedemnaście lat i wszystko nam wolno; jesteśmy jeszcze całkiem głupie, naiwne i mamy słodko drżące łydki w nylonowych pończochach. Po szkole pijemy wódkę i czytamy Jaspersa, a w weekendy naprawiamy świat przy pomocy Chrestomatii Polskiej, która świetnie przytrzymuje pamiątki po wszystkich byłych niebyłych w platynowych okładkach z miodu. </span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#000000;"><br />
<span style="color:#993300;"><strong>M</strong></span>ówimy w sześciu językach i rozpoczynamy studia ścisłe, kochamy się w malinach i pieczonych ziemniakach, mamy siedemnaście lat i po dwa fakultety, a do tego poważne braki w literaturze narodowej, z której jesteśmy specjalistkami. W przyszłości planujemy być żonami i matkami, mieszać składnię staro-cerkiewno-słowiańską z allofonami oraz domieszką myśli Heideggera, planować dzieci zgodnie z pojęciem i naukami Piageta, a wieczorami dziergać na drutach z Borgesem wepchniętym w futrynę okna, chroniącym dom przed przeciągiem i wilgocią.</span><span style="color:#000000;"><br />
</span> <span style="color:#000000;"><br />
<span style="color:#993300;"><strong>N</strong></span>ic się nie zmieniło. Ty nadal się głośno śmiejesz i błyszczą ci oczy, ja rozmawiam na lekcjach i co chwila pytam ile do końca; jestem uzależniona od czekolady, internetu, spania i pomarańczy, ziewam ostentacyjnie i piszczę omijając sunące po deszczu ślimaki; to ty czekasz na mnie i zawsze jesteś, podczas, gdy ja mam wieczne spóźnienie sponsorowane przez milion rzeczy na raz i na zawsze. Śpię w dzień, piszę w nocy, mam dwa lata do ćwierćwiecza i siedemnaście w papierach; wszystko sfabrykowane przez ciebie, bo ja jestem na to za mała.</span></p>
<p style="text-align:justify;"><span style="color:#000000;"><strong><span>N</span></strong>ic się nie zmieniło. Masz rację.</span></p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/bawidelka.wordpress.com/963/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/bawidelka.wordpress.com/963/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/bawidelka.wordpress.com/963/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/bawidelka.wordpress.com/963/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/bawidelka.wordpress.com/963/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/bawidelka.wordpress.com/963/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/bawidelka.wordpress.com/963/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/bawidelka.wordpress.com/963/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/bawidelka.wordpress.com/963/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/bawidelka.wordpress.com/963/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/bawidelka.wordpress.com/963/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/bawidelka.wordpress.com/963/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=bawidelka.wordpress.com&blog=1299830&post=963&subd=bawidelka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bawidelka.wordpress.com/2008/09/08/sto-lat-samotnosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/02dcabb5736e4bc82eae84f6e6c0f269?s=96&#38;d=monsterid" medium="image">
			<media:title type="html">Mag</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://bawidelka.files.wordpress.com/2008/09/cowan-city.jpg?w=254" medium="image">
			<media:title type="html">cowan-city</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Freelove</title>
		<link>http://bawidelka.wordpress.com/2008/01/14/freelove/</link>
		<comments>http://bawidelka.wordpress.com/2008/01/14/freelove/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Jan 2008 00:59:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mag</dc:creator>
				<category><![CDATA[erotyka]]></category>
		<category><![CDATA[literatour]]></category>
		<category><![CDATA[omnie]]></category>
		<category><![CDATA[polofilia]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Schulz]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[twardość]]></category>
		<category><![CDATA[Zaśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[zmęczenie]]></category>
		<category><![CDATA[łóżko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bawidelka.wordpress.com/2008/01/14/freelove/</guid>
		<description><![CDATA[Lubię ten stan, w którym powieki kleją się &#8211; miodu pełne i roztopionego cukru; gdy kolana nieruchomieją na chwilę, by potem znów wzburzyć zaśnienie, ramiona opasają poduszkę w ostatnich podrygach dnia, a cudowne zmęczenie przebiega przez ciało znacząc każdą chwilę poczuciem spełnienia.
Nie ma nic bardziej przyjemnego niż odpoczynek po ciężkim dniu. Kiedy w ostatnich promieniach [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=bawidelka.wordpress.com&blog=1299830&post=362&subd=bawidelka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;"><strong>L</strong>ubię ten stan, w którym powieki kleją się &#8211; miodu pełne i roztopionego cukru; gdy kolana nieruchomieją na chwilę, by potem znów wzburzyć zaśnienie, ramiona opasają poduszkę w ostatnich podrygach dnia, a cudowne zmęczenie przebiega przez ciało znacząc każdą chwilę poczuciem spełnienia.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>N</strong>ie ma nic bardziej przyjemnego niż odpoczynek po ciężkim dniu. Kiedy w ostatnich promieniach słońca się brodzi, wraca z naręczem uśmiechów do domu &#8211; tych najbliższych, przy kawie, przy serniku, na wykładzie, czy w oparciu się jednej głowy o drugą w porannym tramwaju &#8211; i tych pozornie obcych &#8211; przy przejściu dla pieszych, w windzie, która utknęła między piętrem ósmym a dziewiątym, w kolejce po soczyste pomarańcze i na peronie przykładając nos do okienka kasowego zamawiawszy jakieś najbliższe połączenie do Serca.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>L</strong>ubię ten stan, kiedy wszystko odpływa, faluje, pomarańczowe ściany zmieniają się w horyzonty, a niebieskie szafy w finlandzkie fiordy. Kiedy zaczynam mruczeć przez pierwszy sen, prawą stopą ściągam skarpetkę z lewej, bo mnie grzejnik na wzór kotkowy zaczyna już monumentalnie grzać i z podwijającą się koszulką gdzieś ponad pępek wstępuję w esencjonalność. Mój tenczasowy mężczyzna spija ze mnie ostatnie krople dnia szepcząc coś jeszcze o Sierpniu i Genialnej Epoce, a ja tymczasem odpływam na statkach marzeń wiozących skarby z dalekich krain; pełnych wanilii, cynamonu, skór krokodylich i republik, aby dotrzeć, dojść do siebie. I zdobywając <em>teraz</em> i <em>zaraz</em>, buduję przestrzenie cichymi westchnieniami i pomrukami; od czasu do czasu będąc tylko odbudzaną przez szóstoranne hałasy stróża za oknem, czy <strong>twardość</strong> mojego mężczyzny, która pije mnie w biodro.</p>
<p style="text-align:justify;">***</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>A</strong> po falowaniu zaśnienia, rytmicznym fandango oddechów i cwałowaniu marzeń budzę się znowu do kolejnego dnia w pościeli aromatycznej, ciepłej i rozkosznej, z klejeniem sie powiek, obolałym biodrem i postanowieniem na następną noc, żeby Schulza brać do łóżka tylko w <strong>miękkiej</strong> okładce.<br />
Twarda pije.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/bawidelka.wordpress.com/362/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/bawidelka.wordpress.com/362/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/bawidelka.wordpress.com/362/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/bawidelka.wordpress.com/362/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/bawidelka.wordpress.com/362/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/bawidelka.wordpress.com/362/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/bawidelka.wordpress.com/362/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/bawidelka.wordpress.com/362/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/bawidelka.wordpress.com/362/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/bawidelka.wordpress.com/362/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/bawidelka.wordpress.com/362/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/bawidelka.wordpress.com/362/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=bawidelka.wordpress.com&blog=1299830&post=362&subd=bawidelka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bawidelka.wordpress.com/2008/01/14/freelove/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/02dcabb5736e4bc82eae84f6e6c0f269?s=96&#38;d=monsterid" medium="image">
			<media:title type="html">Mag</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Magdułki</title>
		<link>http://bawidelka.wordpress.com/2008/01/03/bawidulki-2/</link>
		<comments>http://bawidelka.wordpress.com/2008/01/03/bawidulki-2/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 03 Jan 2008 00:25:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mag</dc:creator>
				<category><![CDATA[omnie]]></category>
		<category><![CDATA[zapach]]></category>
		<category><![CDATA[pociąg]]></category>
		<category><![CDATA[akademik]]></category>
		<category><![CDATA[mandarynki]]></category>
		<category><![CDATA[babcia]]></category>
		<category><![CDATA[Piła]]></category>
		<category><![CDATA[Chodzież]]></category>
		<category><![CDATA[Molnar]]></category>
		<category><![CDATA[Chłopcy z Placu Broni]]></category>
		<category><![CDATA[kaszalot]]></category>
		<category><![CDATA[student]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://bawidelka.wordpress.com/2008/01/03/bawidulki-2/</guid>
		<description><![CDATA[W przedziale dzisiaj pachniało mandarynkami. Pociąg sunął w pozmroczu, które dobijało się do szyb językiem wilgotnym i miękkim. Na wieży toreb i plecaków siedziałam wciśnięta między starszopanowe ramię, a kotlety studenta z Kołobrzegu w mdłym świetle tylko w połowie działających lamp, wytwarzających półsenny nastrój. W przedziale pachniało mandarynkami. Jakaś babcia przyoknowa dobierała się do ich [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=bawidelka.wordpress.com&blog=1299830&post=352&subd=bawidelka&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:justify;"><strong>W</strong> przedziale dzisiaj pachniało mandarynkami. Pociąg sunął w pozmroczu, które dobijało się do szyb językiem wilgotnym i miękkim. Na wieży toreb i plecaków siedziałam wciśnięta między starszopanowe ramię, a kotlety studenta z Kołobrzegu w mdłym świetle tylko w połowie działających lamp, wytwarzających półsenny nastrój. W przedziale pachniało mandarynkami. Jakaś babcia przyoknowa dobierała się do ich słonecznego miąższu ukrytego w pomarszczonej skórce z namaszczeniem i pasją, którą w zwyczajnym roznegliżaniu owoców mogą odnaleźć osoby wierzące w ptasi rodowód kaszalotów. Cała celebracja tego świńskiego aktu odbywała się na oczach innych, gdzieś na przestrzeni między Piłą, a Chodzieżą, wśród parcia deszczu na szkło i suchych warg babcinych.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>T</strong>akie chwile są zaklęciem transcendencji. Zapach mandarynek, mdłe światło, tory hałaśliwie oddające się pociągowi i dłonie kobiety pamiętające to ostatnie lato. I można wtedy myśleć i czuć; a nawet pozwolić sobie na taki luksus <em>niemyślenia</em>, zaraz i natychmiast, bo i czemu nie.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>D</strong>o dziewiętnastego roku życia zupełnie naturalnym i zwyczajnym wydawał mi się fakt, że książka <em>Chłopcy z Placu Broni</em> autorstwa Ferenca Molnara opiewa dzielne czyny i bohaterstwo bandy młokosów mieszkających przy Placu Bronisławy. Jakież było moje zdziwienie kiedy podczas którejś z drzemek akademikowych między jednym jeżdżeniem na wózkach z Biedronki po piętrach, a urządzaniem sobie imprezy w szafie dostąpiłam samoolśnienia i zrywając się z łóżka krzyknęłam w stronę kumpeli (takoż ówczesnej studentki pierwszego roku filologii polskiej):<em> Lidka! Chłopcy z Placu Broni! To jest od pistoletów, a nie Bronisławy!</em> Po czym opadając na poduszki zrozumiałam, że od zawsze nadawałam się do studiowania literatury, a znajomość dzieł Molnara mnie w tymże myśleniu utwierdziła.</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>Z</strong> drugiej strony wiem, na przykład, że się nie nadaję na teologię. Nie to, co moja ukochana Natalka. Przeciętny człowiek zna cztery Ewangelie, a co za tym idzie i czterech ewangelistów. Natalia jest umysł wybitny i zna pięciu. Łukasz, Jan, Mateusz, Marek i Powieczerzy. Jeżeli ktoś tym faktem zdaje się być zdziwiony, to od razu spieszę donieść, że tylko prawdziwie wybitne umysły potrafią odczytywać teksty biblijne, kanoniczne i kościelne tak, aby w pełni zrozumieć ich treść i znaczenie. Wśród watahy Jezusa nie było czterech ewangelistów &#8211; było pięciu &#8211; a piąty z nich zdaje się &#8211; był najważniejszym i najbardziej zaufanym pośród sług swego Pana, albowiem dostąpił zaszczytu wywyższenia chleba i wina podczas Ostatniej Wieczerzy. <em>Podobnie, Powieczerzy wziął kielich&#8230;</em></p>
<p style="text-align:justify;">***</p>
<p style="text-align:justify;"><strong>W</strong> przedziale dzisiaj pachniało mandarynkami.  Sączę przez słomkę wieczór najeżony dobrymi myślami i ciepłotami. Mam ochotę na maliny w bitej śmietanie. <em>Teraz i zawsze, i na wieki wieków &#8211; <strong>amen</strong>. </em></p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/bawidelka.wordpress.com/352/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/bawidelka.wordpress.com/352/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/bawidelka.wordpress.com/352/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/bawidelka.wordpress.com/352/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/bawidelka.wordpress.com/352/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/bawidelka.wordpress.com/352/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/bawidelka.wordpress.com/352/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/bawidelka.wordpress.com/352/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/bawidelka.wordpress.com/352/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/bawidelka.wordpress.com/352/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/bawidelka.wordpress.com/352/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/bawidelka.wordpress.com/352/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=bawidelka.wordpress.com&blog=1299830&post=352&subd=bawidelka&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://bawidelka.wordpress.com/2008/01/03/bawidulki-2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/02dcabb5736e4bc82eae84f6e6c0f269?s=96&#38;d=monsterid" medium="image">
			<media:title type="html">Mag</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>