Posted by: Mag on: 04/02/2009
Przyczaił się na mnie między chłodziarko-zamrażarką a stosem kartonów z uszkodzonymi jogurtami. Zacharczał, zagulgotał, skupił się w sobie, by już po chwili owo skupienie przenieść na oczy, wybałuszyć je, wytłoczyć i zarzęzić w ascendesach sylab i namiętnych sonantów: – Rany, Halina!
Przez chwilę udawałam, całkiem logicznie, że nie do mnie te tony, że mogę dalej w [...]
Posted by: Mag on: 27/04/2008
- Zna pani Fiflaka?
Pytanie wyrosło przede mną niczym dorodna warząchew wśród pól i zbóż kołyszących się niwami chochli, skrobaków i tłuczków, przed kucharzem nieumiejętnym, choć doskonałym w swej nieumiejętnej umiejętności przypalania wody i solenia herbaty.
Przez chwilę wertowałam kartoteki wszystkich znajomych, przypadkowe spotkania, zaczytania, dzienniki pociągowe, kawy zbożowe pite po barach trzeciego świata, ale Fiflaka wśród [...]
Posted by: Mag on: 09/11/2007
Kiedy Zbigniew Herbert układał w kompozycyjną całość Przesłanie Pana Cogito skąd mógł wiedzieć, że stanie się ono elementem składowym przejść dla pieszych, czerwonych świateł, nakazów, zakazów, rozkazów i mandatów; no skąd. Najprawdopodobniej nie miał bladego pojęcia o tym, że to jego metaforyczne czuwanie – kiedy światło na górach daje znak – będzie przyczynkiem do pewnej [...]
Najnowsze komentarze