Posted by: Mag on: 30/03/2009
Ostatni raz w luna parku byłam gdzieś na początku podstawówki. Toteż na propozycję M., żeby tej niedzieli zafundować sobie powrót do dzieciństwa i skorzystać z tymczasowo stacjonującej we Wrocławiu atrakcji, zgodziłam się z piskiem, przytupem i rumieńcami na policzkach. Zebrawszy więc ekipę ludzi – których w tym miejscu pozdrawiam i pozdrawiam serdecznie;) – równie żądnych [...]
Posted by: Mag on: 04/02/2009
Przyczaił się na mnie między chłodziarko-zamrażarką a stosem kartonów z uszkodzonymi jogurtami. Zacharczał, zagulgotał, skupił się w sobie, by już po chwili owo skupienie przenieść na oczy, wybałuszyć je, wytłoczyć i zarzęzić w ascendesach sylab i namiętnych sonantów: – Rany, Halina!
Przez chwilę udawałam, całkiem logicznie, że nie do mnie te tony, że mogę dalej w [...]
Posted by: Mag on: 19/01/2009
Jest takie miejsce, w którym wszystkie katastrofy i bolączki ludzkości przybierają wymiar mistyczny, pretendując do roli zjawisk pożądanych i jedynych, wyróżniających nas z tłumu profanów, którzy nie wiedzą, czym jest Hashimoto, varices oesophagei, hepatitis vinsolis, czy morbus ulcerosus duodemiani, a już na pewno w żaden sposób nigdy, ale to przenigdy nie doświadczyli – [...]
Najnowsze komentarze